LatestNews

Original War

Original War

Original War

Tytuł jest zastanawiający. Nie chodzi w nim jednak o walki handlarzy pirackimi grami z oddziałami policji ani też po prostu o symulację wojny umieszczoną na oryginalnej płycie CD. Original War jest bowiem RTS-em wnoszącym do gatunku odrobinę jakże wyczekiwanej świeżości. Początkowo gra nie wydaje się rewolucją. Oto gracz otrzymuje do wyboru trzy „rasy” (Amerykanów, Rosjan i Arabów) i rusza do boju. Jego celem jest odkryty na początku naszego wieku (XXI, ma się rozumieć) cenny minerał zwany syberytem. Z powodzeniem zastępuje on ropę naftową i węgiel kamienny, ba, jest od nich tańszy i wydajniejszy. Dlatego też posiadanie go stanowi klucz do ekonomicznej stabilizacji i nienajgorszy powód do wojny. A czemu wojny? Bo syberyt występuje wyłącznie na Syberii oraz na Alasce. Amerykanie chcą go oczywiście wydobywać i to w jak największych ilościach, Rosjanie są temu przeciwni, choć mają chrapkę na sprzedaną niegdyś rządowi USA Alaskę, zaś Arabowie widząc, że ich cenna ropa traci na wartości, pragną wymazać syberyt z powierzchni Ziemi. Jak widać, każdy ma nieco inny cel i nieco inne powody do prowadzenia wojny. Ciekawostka jest to, że wojna nie toczy się ani współcześnie, ani w niedalekiej przyszłości. Owszem, na ekranie widzimy czołgi, uzbrojone skutery, potężne namioty wojskowe i komandosów uzbrojonych w kałasze, ale wokoło rozciąga się przeszłość! Syberyt przysłużył się bowiem do wynalezienia urządzeń do skoków czasoprzestrzennych. Nagle wszystkie strony konfliktu postanowiły go wykorzystać i cofnęły się w czasie do Pilocenu, by zawczasu wydobyć odpowiednią ilość cennego minerału i ukryć go gdzieś na „własnym” terytorium. A że zrobiły to wszystkie jednocześnie… starcia wybuchły, ale w przeszłości! Jednak dopiero podczas rozgrywki gracz dostrzeże prawdziwą oryginalność programu. Co prawda stawia się w nim bazy, zbiera surowce i produkuje (szkoli) żołnierzy, ale… już sami żołnierze nie są tradycyjnie głupimi marines rodem z Command & Conquer. Potrafią się skradać i czołgać, posiadają swoje własne umiejętności oraz doświadczenie, które oczywiście może wzrosnąć. Co więcej, mają własne imiona i nazwiska, zawody i wykształcenie. Nie są więc mięsem armatnim, które ginie setkami i właściwie nikt po nim nie płacze! Jest to oczywiście zrzynka z gier RPG – czego dowodem są zwłaszcza statystyki i współczynniki, których w Original War nie brakuje – ale jakże interesująca zrzynka! Z pewnością wpłynie ona na taktykę stosowaną przez graczy, a więc… wniesie coś nowego w ich życie. Prócz żołnierzy, techników, medyków i specjalistów innego rodzaju w grze pojawią się pojazdy. Autorzy gry zapewniają, iż da się je modyfikować, a nawet projektować! Wszystko dzięki dość rozbudowanemu drzewu technologii, które przygotowano oddzielnie dla każdego z narodów. Ciekawostką są też takie bajery jak ujeżdżanie panoszących się po okolicy mastodontów i przyszkalanie lokalnych prywitywów do walki w imieniu gracza. Swoją drogą to bezsens – projektanci gry zapomnieli zapewne o paradoksie ojca i o tym, co się mogłoby stać, gdyby ludzkość poznała np. elektryczność jeszcze w czasach Homera. O oprawie dźwiękowej i graficznej nie można jeszcze zbyt wiele powiedzieć. To, co będzie widoczne na ekranie, pojawia się już na screenach i jest przynajmniej przyzwoite. Także i o trybach rozgrywki w Internecie niewiele jeszcze wiadomo. Zapewne weźmie w nich udział zaledwie 4 graczy i tryb skrimish zostanie zaimplementowany. Mimo kilku niewielkich wad, które wskazałem, gra zapowiada się interesująco i będę jej wyczekiwał z niecierpliwością. Mam nadzieję, że nie zawiedzie naszych oczekiwań.